Artykuł sponsorowany

Kiedy zagraniczne postępowanie upadłościowe wywołuje skutki w Polsce i jak wpływa na wierzycieli

Kiedy zagraniczne postępowanie upadłościowe wywołuje skutki w Polsce i jak wpływa na wierzycieli

Przedsiębiorstwo z siedzibą w Polsce prowadzi sprzedaż głównie na rynku niemieckim, gdzie znajdują się jego kluczowi klienci i magazyny. Sąd w Berlinie otwiera wobec niego postępowanie upadłościowe po ustaleniu, że centrum głównych interesów dłużnika (COMI) mieści się w Niemczech. Orzeczenie to natychmiast wywołuje skutki w Polsce, w tym wstrzymanie indywidualnych egzekucji wierzycieli i zawieszenie krajowych postępowań cywilnych.

Uznanie zagranicznego postępowania i ustalenie właściwości sądu

Otwarcie głównego postępowania upadłościowego w jednym państwie członkowskim Unii Europejskiej, zgodnie z Rozporządzeniem (UE) 2015/848, automatycznie powoduje jego uznanie we wszystkich pozostałych państwach członkowskich. Nie wymaga to prowadzenia odrębnego postępowania sądowego w Polsce. Orzeczenie o wszczęciu postępowania głównego ma natychmiastowe skutki, takie jak zawieszenie prowadzonych już egzekucji i zakaz wszczynania nowych. W praktyce oznacza to, że polski sąd cywilny zawiesza toczące się postępowanie z urzędu lub na wniosek zagranicznego zarządcy, gdy tylko otrzyma informację o otwarciu postępowania upadłościowego w innym kraju UE.

Kluczowe dla określenia, który sąd jest właściwy do otwarcia głównego postępowania, jest ustalenie centrum podstawowej działalności dłużnika (COMI). Jest to miejsce, w którym dłużnik regularnie zarządza swoją główną działalnością biznesową i które jest rozpoznawalne dla osób trzecich. W przypadku spółek i innych osób prawnych rozporządzenie wprowadza domniemanie, że COMI znajduje się w miejscu siedziby statutowej. Domniemanie to może zostać obalone, jeśli na podstawie obiektywnych czynników, takich jak lokalizacja zarządu czy miejsce podejmowania kluczowych decyzji, uda się wykazać, że faktyczne centrum zarządzania znajduje się w innym państwie. Dla osób fizycznych COMI zazwyczaj pokrywa się z miejscem ich stałego pobytu.

Praktyczne skutki dla wierzycieli i zarządu w Polsce

Otwarcie zagranicznego postępowania głównego bezpośrednio wpływa na sytuację wierzycieli w Polsce. Przede wszystkim zatrzymuje ono wszystkie indywidualne egzekucje komornicze prowadzone przeciwko dłużnikowi. Wierzyciele, którzy chcą dochodzić swoich roszczeń, muszą je zgłosić bezpośrednio do zagranicznego zarządcy lub syndyka prowadzącego postępowanie główne. Jednocześnie zarząd spółki-dłużnika traci prawo do rozporządzania jej majątkiem, a kontrolę nad nim przejmuje powołany przez zagraniczny sąd zarządca.

Reprezentacją dłużników, wierzycieli i syndyków w transgranicznych postępowaniach upadłościowych zajmują się wyspecjalizowane podmioty. Przykładem jest kancelaria zimmerman sierakowski i partnerzy, której zespół pomaga w sprawach związanych z uznawaniem zagranicznych orzeczeń i ochroną interesów stron w Polsce. W celu wykazania istnienia postępowania zagranicznego i jego skutków dla polskiego systemu prawnego, zagraniczny zarządca zazwyczaj przedstawia odpis orzeczenia sądu o otwarciu postępowania. W przypadku postępowań z krajów spoza UE procedura jest bardziej złożona i wymaga formalnego wniosku o uznanie orzeczenia, który często musi być uzupełniony o tłumaczenia przysięgłe.

Transgraniczny charakter sprawy całkowicie zmienia strategię zarówno dłużnika, jak i wierzyciela. Dłużnik, którego COMI znajduje się w innym państwie UE, może dążyć do otwarcia tam głównego postępowania, aby objąć ochroną wszystkie swoje aktywa w całej Unii. Z kolei wierzyciel powinien aktywnie monitorować publiczne rejestry upadłości, takie jak system E-Justice, aby w porę zgłosić swoje wierzytelności do właściwego postępowania. Najczęstszym błędem jest kontynuowanie egzekucji w Polsce po automatycznym uznaniu zagranicznego postępowania, co naraża wierzyciela na bezskuteczność podjętych działań i dodatkowe koszty.